<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Z repertuarem pięciu sztuk przyjechał teatr z Leningradu">
<author_1="A. W. Wysocki">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="11">
<date="1951-11-14">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Borysowa poznać można od razu, pomimo że bez szminki i charakteryzacji ubyło mu co najmniej za dwa dziesiątki lat.
Przechodząc wzdłuż wagonów pozdrawiamy znajomych z ekranu: N. K. Simonowa („Piotr I”), J. W. Tołubiejewa („Wielki Obywatel”) i wielu, wielu innych.
Jeszcze nie zdążyliśmy ruszyć dobrze z miejsca, a już dyrektor zespołu zasłużony artysta RSFRR — Skorobogatow zawiązał serdeczną pogawędkę z dyrektorem Państwowego Teatru Polskiego — Dąbrowskim, pełniącym tu, na granicy w imieniu aktorstwa polskiego, honory gospodarza.
Zaczęło się od fachowych zapytań o „głębokość” sceny, ilość miejsc na widowni, później rozmowa zeszła na temat sztuki „Mądremu biada” granej właśnie w Teatrze Polskim, a skończyło się wreszcie na… rybach. Jak się bowiem okazało, obaj dyrektorzy są zapalonymi wędkarzami.
Opodal rozsiadła się młodzież: Sołowiow, Duczko, Osipienko. Opowiadają jeden przez drugiego, jak bardzo podobał im się oglądany tuż przed odjazdem film polski p. t. „Skarb” i o tym, że w ogóle „strasznie się cieszą z wizyty w Polsce”.
Wielkie tradycje
Leningradzki Państwowy Akademicki Teatr Dramatyczny im. A. S. Puszkina należy nie tylko do czołowych, lecz zarazem i do najstarszych scen Związku Radzieckiego. Na jego to deskach wychowali się i działali tej miary wybitni reprezentanci teatru rosyjskiego, co: Martynow, Sośnicki, Samoiłow, Warłamow, Piewcow i inni.
Spadkobiercą i twórczym kontynuatorem tych świetnych tradycji jest obecny dyrektor teatru, a zarazem jeden z najlepszych radzieckich aktorów — K. W. Skorobogatow, który jako pierwszy w historii teatru radzieckiego odtwarzał na scenie postać Lenina. (W sztuce „Na brzegu Newy” Triniowa).
K. W. Skorobogatow nie był jeszcze nigdy w Polsce, lecz interesuje się wielce życiem naszego kraju i jego kulturą. Był serdecznym druhem wielkich mistrzów sceny polskiej, Mieczysława Frenkla i Juliusza Osterwy.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>